Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Telemarketing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Telemarketing. Pokaż wszystkie posty
Jak poradzić sobie z trudnym klientem w rozmowie telefonicznej?

Jak poradzić sobie z trudnym klientem w rozmowie telefonicznej?

Jak poradzić sobie z trudnym klientem w rozmowie telefonicznej?

Czy czasami jeden telefon od trudnego klienta potrafi wyprowadzić Cię z równowagi na cały dzień? Czy nie jest tak, że później nie możesz się skupić na pracy i twoja efektywność spada? Każdy czasami tak ma, ja też. Dziś przedstawię sposoby jak radzić sobie z trudnymi klientami w rozmowach telefonicznych i jak zminimalizować negatywny wpływ takiej rozmowy na nasze samopoczucie. Przede wszystkim należy w miarę możliwości przejąć kontrolę nad rozmówcą. Ktoś powie, że jak klient klnie do słuchawki i nie pozwala wejść sobie w słowo to się nic nie da zrobić. Da się i zaraz o tym opowiem. Najważniejsze, to nie dać się sprowokować do agresywnej wymiany zdań. Trzeba być mądrzejszym i walczyć z krzykiem ciszą i spokojem. Opanowanie takiej rozmowy uspokoi klienta a Tobie pozwoli łatwiej przebrnąć przez jego problem i z satysfakcją wyjść z tarapatów. Krótko mówiąc po właściwie przeprowadzonej „trudnej” rozmowie, weź głęboki oddech i powiedz sobie „Ale jestem dobry! Nie dałem się. To ja wygrałem!” 

Metody radzenia sobie z trudnymi klientami


➤ Najważniejsza zasada, dzięki której nie zwariujesz – NIE BIERZ DO SIEBIE TEGO CO MÓWI WŚCIEŁY KLIENT. Ty jesteś w pracy i masz tu swoją rolę jak aktor w teatrze. Klient jest wściekły na firmę, być może na Twoją rolę w niej, ale nie na Ciebie jako człowieka, który po pracy wraca do domu, do rodziny i zajmuje się zupełnie czymś innym.
➤ Jeśli klient przeklina i nie daje wejść sobie w słowo – NIC NIE MÓW I SŁUCHAJ. SŁUCHAJ I CZEKAJ. Klient po chwili zamilknie i zacznie się zastanawiać czy aby na pewno słuchasz i czy się nie rozłączyłeś. To dobry moment aby z nim w końcu porozmawiać. Jeśli znowu uniesie głos i wpadnie w słowotok, ponownie w ciszy go wysłuchaj. Trzeci raz już tego nie zrobi.
➤ SŁUCHAJ I PYTAJ - Dowiesz się więcej. Coś przecież musiało klienta zdenerwować. Jeśli nie poznasz dokładnie jego problemu, nie będziesz wiedzieć jak go rozwiązać i wyjść zwycięsko z trudnej sytuacji. Poza tym klient chce być wysłuchanym. On się musi wyżalić i już. Daj poznać, że słuchasz, przytakuj i zadawaj pytania, parafrazuj. Chyba, że klient jest z tych „wulgarnych” – wtedy patrz pkt.2
➤ WYKAŻ SIĘ EMPATIĄ. Większość problemów klientów ma rzeczywiście jakieś podłoże i nie są wyssane z palca. Postaraj się zrozumieć klienta, postawić się jego sytuacji, zmierzyć z jego problemem jak swoim. Często pomaga to uspokoić nerwy i z jaśniejszym rozumem spojrzeć na tę sytuację. Klient też powinien pozytywnie odebrać Twoje zachowanie.
➤ NIE DAJ SIĘ WYPROWADZIĆ Z RÓWNOWAGI. Ponownie odniosę się do pkt.2. Podczas gdy klient wyżywa się na Twoim uchu, Ty zachowaj zimną krew. Nie nakręcaj się razem z nim. Wiem, że to trudne ale zaufaj mi i czytaj dalej ;)
➤ PRZEPRASZAM – słowo klucz. Nawet jeśli nie poczuwasz się do winy, przeproś. Za firmę, za oddział, za kolegę z drugiego końca Polski. Przeproś i pokaż że zależy Ci na zażegnaniu sporu i rozwiązaniu kryzysowej sytuacji.
➤ NIE ZWALAJ WINY NA INNYCH. Klient chce zaspokoić potrzebę, oczekuje rozwiązania problemu. Nic mu nie da informacja, że winny jest magazyn, dostawca czy jest to problem natury technicznej. Zapewnij klienta, że zrobisz co w Twojej mocy aby wyjaśnić sprawę ale nie obiecuj czegoś, co może być nierealne lub czego nie jesteś pewien. 
➤ UPEWNIJ SIĘ, ŻE SPRAWA ZOSTAŁA ZAŁATWIONA. nawet jeśli problem klienta został przekierowany do kogoś innego np. do działu reklamacji, monitoruj jej status i po zakończeniu procesu sprawdź czy sprawa załatwiona została należycie. Możesz również skontaktować się w tej sprawie z klientem. Na pewno doceni, że nie zapomniałeś o nim i czuwasz nad jego zgłoszeniem.

Dziś sprzedaż w dużej mierze przeniosła się do internetu. Zarówno jeśli chodzi o zakupy typowo konsumenckie jak i B2B. Opinie na temat firm są bardzo łatwo dostępne a klienci w prosty sposób mogą nimi dzielić. Dlatego też firmy dokładają wszelkich starań aby unikać "negatywów". Najbardziej narażone na spory i negatywne opinie są sklepy internetowe. Warto zauważyć, że najwięcej trudnych klientów to właśnie konsumenci czyli rynek B2C. Być może wynika to z ich świadomości praw jakie mają podczas zakupów na odległość i ich nadużywania lub błędnej interpretacji. Jak trudny klient by się nie trafił, tak czy inaczej musisz w wykazać się opanowaniem i zachować spokój.

No to teraz bomba. Część z Was powie, że brednie piszę i że łatwo się tylko mówi a rzeczywistość pokazuje co innego. Jak tu zachować spokój, jak uszami para idzie a pięść się zaciska. Otóż przyznam się Wam, że ja jestem typem choleryka. Co za tym idzie, jestem impulsywny, wybuchowy i sam mógłbym się nadawać na trudnego klienta. No, ale nauczony doświadczeniem i stosując powyższe zasady radzenia sobie z trudnymi klientami, potrafię jakoś przezwyciężyć swoja naturę i opanować emocje swoje i klienta. Owszem jest to trudne, ale nie niemożliwe. 


Nie życzę Wam rozmów z trudnymi klientami, ale w razie czego trzymam za Was kciuki. Pamiętajcie, że kryzysowe sytuacje uczą nas najwięcej. Są najlepszą lekcją. Analizując ich rozwiązania doskonalimy nasz warsztat, stajemy się odporniejsi i z każdym kolejnym trudnym klientem bardziej usatysfakcjonowani, że to nie on wygrał, bo na nas nawrzeszczał, ale my, bo brawurowo opanowaliśmy sytuację.  

O typach osobowości pisałem w artykule: Typy klientów - jak je rozpoznawać i jak sobie z nimi radzić?

Swoje powiedziałem (napisałem), żegnam się z Wami na dziś i proszę o udostępnienia, lajki i komentarze ;)

Scenariusz rozmowy telefonicznej cz.1

Scenariusz rozmowy telefonicznej cz.1

Scenariusz rozmowy telefonicznej na biurku z telefonem


Telemarketing – z czym Ci się kojarzy to słowo? Ja przede wszystkim nazywam telemarketingiem wszelkie zmasowane działania polegające na dzwonieniu do klientów. Dlaczego zmasowane? Bo skierowane do niemałej, z góry wyselekcjonowanej grupy osób i prowadzone w konkretnym celu. Mój problem polega na tym, że nie znoszę tego słowa. Dlaczego? Bo kojarzy mi się z telemarketerem, a ten z kolei z osobą czytająca mi pospiesznie, na jednym wdechu jakiś tekst i to w dodatku często go nie rozumiejąc. Tak, niestety takie są realia. „Mamy dla Pana zaproszenie na pokaz garnków…”. A jak zapytam takiego telemarketera ile potrwa prezentacja to nagle cisza w słuchawce…. Takie proste pytanie, a tak wielki problem. Pracownicy tych pseudo firm telemarketingowych, nie są w najmniejszym stopniu przygotowywani do konkretnej akcji, kampanii. Dostają prostą formułkę do przeczytania i koniec. Najprostsze pytanie potrafi przysporzyć im palpitacji serca. A co gdybym zapytał, czy rączki w tych garnkach się nagrzewają czy też nie. Miałbym trupa na sumieniu. Nigdy nie nazwę siebie telemarketerem, pomimo tego, że często wykonuję w swojej pracy działania telemarketingowe.

Ja jestem handlowcem. Sprzedawcą, wykonującym co jakiś czas akcje telemarketingowe. Czy to skierowane do potencjalnych klientów, czy też do obecnych z informacją o nowym produkcie. A może dzwonię zachęcić do udziału w promocji, czy po prostu złożyć świąteczne życzenia i przemycić info o dniach, w których moja firma jest nieczynna. 


Scenariusz rozmowy telefonicznej


Pomyśl, po co wymieniłem powyżej te przykłady? Tak, to są cele, które należy wyznaczyć przed wykręceniem pierwszego numeru z listy. Najważniejsza zasada - określ dokładnie cel telemarketingu. Mając go, można zacząć pisać skrypt, scenariusz rozmowy lub rysować jej mapę.

Zapamiętaj, że skrypt rozmowy ma tylko pomóc jej prowadzeniu. Jest on strażnikiem porządku w Twojej rozmowie z klientem. Ma przypominać o najistotniejszych rzeczach, które powinieneś zrobić aby osiągnąć wyznaczony cel. Ma pomóc, jeśli rozmowa nie będzie przebiegała po Twojej myśli. Nigdy nie traktuj scenariusza rozmowy, jako wierszyka do przeczytania.

O odpowiednim przygotowaniu się do telemarketingu pisałem już w artykule: Podstawy telemarketingu - W jaki sposób prowadzić rozmowę telefoniczną z klientem?.  Chciałbym teraz skupić się na pokazaniu przykładowych scenariuszy dla konkretnych kampanii telefonicznych. Dziś przedstawię ogólny zarys rozmowy sprzedażowej. W kolejnych odcinkach będę prezentował szczegółowe wersje tematyczne scenariuszy (również te wg Waszych pomysłów).

Skrypt rozmowy telefonicznej - sprzedaż
Skrypt zawiera podstawowe kroki sprzedażowej rozmowy telefonicznej. Pokrótce postaram się o nim opowiedzieć. Zaczynamy oczywiście od przedstawienia się i dotarcia lub upewnienia się, że rozmawiamy z osobą decyzyjną/kompetentną. Następnie przechodzimy do części związanej z pytaniami. Na tym etapie możemy zastosować tzw. kontrakt czyli umawiamy się ze słuchaczem, że w czasie "x" poruszymy tematy "y" i czy to mu pasuje. Zaczynamy od pytań sondujących, pomału przechodząc w coraz bardziej szczegółowe i obnażające prawdziwe problemy klienta delikatnie naprowadzając (również najlepiej pytaniami) na rozwiązanie, w którego jesteś posiadaniu. Jeśli klient sam wpadnie na rozwiązanie swojego problemu sugerując skorzystanie z Twojej oferty to własnie odniosłeś sukces. Zainteresowanemu przedstawiasz w końcu ofertę i dobijasz targu. Co jeśli klient się waha? Wpłyń na jego emocje. Wykorzystaj Historie z drugiej ręki, przedstaw ponownie korzyści z wdrożenia rozwiązania czy delikatnie postrasz zagrożeniami jakie mogą być skutkiem jego nie wdrożenia. Wiarygodności doda uświadomienie klientowi, że to on tu de facto rządzi i ma prawo do powiedzenia "nie". Teraz już tylko pozostaje zamknięcie sprzedaży i upewnienie się, czy nic nie grozi zerwaniu lub unieważnieniu umowy.


To jak wykonasz zadanie, zależy tylko od Ciebie, od Twojej pomysłowości i elastyczności w rozmowie. Niemniej jednak scenariusz pozwoli Ci utrzymać rozmowę na właściwym torze i sprawi, że nie zapomnisz o istotnych pytaniach i sprawach do poruszenia.


Jeśli spodobał ci się ten artykuł, udostępnij go proszę swoim znajomym. 

Jak dotrzeć do osoby decyzyjnej?

Jak dotrzeć do osoby decyzyjnej?

Jak dotrzeć do osoby decyzyjnej?

Odebrałem kiedyś telefon od kobiety, która chciała złożyć jakąś propozycje firmie, w której pracowałem. Nie pamiętam o co dokładnie chodziło. Wiem, że chciała dotrzeć do osoby decyzyjnej w konkretnej sprawie. Od razu dało się wyczuć jej ogromny entuzjazm i uśmiech na twarzy. Krótko i ładnie się przedstawiła, powiedziała o co jej chodzi i poprosiła o namiary na tą osobę. Usługa była specyficzna, sprawa dość skomplikowana i nie wiedziałem co mam jej powiedzieć. Jak w większości takich przypadków poprosiłem o przesłanie oferty mailem. Później, po bliższym rozpoznaniu sprawy miałem przekazać wiadomość dalej. Naprawdę, chciałem szczerze jej pomóc, lecz chwilowo byłem bezradny. Wytłumaczyłem jej to, gdyż bardzo jej zależało. W dalszym ciągu roześmiana, podziękowała mi za rozmowę i powiedziała, że wyśle tego maila. Kiedy miała się już rozłączyć powiedziała: „przepraszam, ale musze jeszcze coś Panu powiedzieć. Ma Pan bardzo miły głos. Dobrze brzmi w słuchawce telefonu”. I nie wiem co się stało, może to było jakieś czarodziejskie hasło, ale nagle wpadłem na myśl, że podam jej telefon do działu X, gdzie z pewnością znajdzie osobę odpowiedzialną za proponowane przez nią usługi. Ucieszyła się niesamowicie. Ja zresztą też - z otrzymanego komplementu ;)

No tak, tylko czy to był komplement, czy sztuczka? Zrozumiałem, że wpadłem w pułapkę super handlowca! 

Jak dotrzeć do osoby decyzyjnej?


Wielu handlowców ma ogromny problem z przebiciem się przez sekretariat lub infolinię w celu dotarcia do osoby decyzyjnej w firmie. Myślę, że poniekąd to ich własna wina. Obsługując kiedyś infolinię, często odbierałem tego typu telefony i każdy brzmiał tak samo: 
„Dzień dobry, dzwonię z  firmy X, chciałbym rozmawiać z osobą odpowiedzialną za…”
Większość pytań zadawana była nijakim tonem, pospiesznie (pewnie ktoś miał dużo firm do obdzwonienia) lub monotonnie (pewnie kolejna firma na liście, z której nic do tej pory nie wypaliło). To jakby dzwonić już z nastawieniem, że i tak mi się nie uda. To jakby dzwonić tylko dla odznaczenia kolejnej firmy na liście, czy też kolejnego wykonanego telefonu. Po prostu dla sztuki. Jak w takim przypadku nie zignorować rozmówcy np. prosząc o napisanie zapytania na ogólny adres e-mail firmy.

Aby nie zostać od razu spławionym, należy przede wszystkim się czymś wyróżnić! Nie można być jak stu poprzednich, proszących o numer telefonu do właściciela. 

Bądź miły i uśmiechaj się do słuchawki. Uwierz mi uśmiech da się wyczuć w rozmowie telefonicznej. Jeśli rozmówca wyczuję Twój szczery uśmiech, naturalność w rozmowie to masz ogromne szanse, że odwdzięczy Ci się tym samym. A to z kolei ułatwi Ci zdobycie namiarów na szefa. O tym jak prowadzić rozmowy telefoniczne przeczytasz w artykule: „Podstawy telemarketingu - W jaki sposób prowadzić rozmowę telefoniczną z klientem”

Zacznij rozmowę niestandardowo. O złym wstępie pisałem kilka wersów wcześniej. Nie idź tą drogą. Każda sytuacja jest inna, więc musisz się zawsze przygotować do rozmowy. Inaczej będzie jeśli zadzwonisz na ogólną infolinię, z której to dopiero możesz zostać przekierowany do sekretariatu, a inaczej jeśli dzwonisz bezpośrednio do asystentki zarządu. Jedno jest pewnie, nie bój się prosić o pomoc.
Przykład: "Dzień dobry, nazywam się Łukasz Granat i dzwonię z firmy Blog Handlowy. Będę bardzo wdzięczny jeśli zechciałaby Pan/Pani mi pomóc. Otóż potrzebuję porozmawiać z…" 

No właśnie… z kim? Czy dopiero szukasz tej osoby czy może już wiesz kim ona jest? I czy aby na pewno nie dało się znaleźć danych kontaktowych w inny sposób? Jak dowiedzieć się, o kogo pytać? 

Poszukaj informacji o firmie:
- Zapoznaj się ze stroną internetową firmy, poszukaj na niej kontaktów.
- Szukając właściciela, kogoś z zarządu, możesz sprawdzić te dane np. w CEIDG lub KRS (w zależności od rodzaju działalności firmy). Musisz mieć tylko NIP firmy, a ten powinien być na stronie www. Jeśli nie to na pewno znajdziesz go w google.
- Skoro już wiesz z kim chcesz rozmawiać, to poszukaj również telefonu lub maila w google wpisując imię, nazwisko i nazwę firmy. Ten najprostszy i najbardziej banalny sposób często jest najwłaściwszy. W kolejnym kroku możesz poszukać danych w mediach społecznościowych np. LikedIn, GoldenLine.
- Jeżeli nadal nie udało ci się pozyskać kontaktu do szefostwa, dzwoń na ogólny numer firmy! I teraz, jeśli masz informację, kto jest osoba decyzyjną w sprawie, w której dzwonisz, to masz pewną psychologiczną przewagę. Prosząc o połączenie z konkretną osobą, możesz sprawić wrażenie, że już ją znasz, a ona Ciebie. Rozmówca skłonny jest pomyśleć, że w takim razie może szef czeka na Twój kontakt albo zależy mu na rozmowie z Tobą. Musisz przy tym wykazać się pewnością siebie ale naturalnie z zachowaniem uśmiechu. Oczywiście nie zawsze musi to tak zadziałać, ale szanse na połączenie są dużo większe. Gdy pojawi się jednak pytanie w jakiej sprawie dzwonisz itp. to zacznij opowiadać o co Ci chodzi.

Szanuj i doceniaj rozmówcę. Czy nie zastanawiałeś się czy przypadkiem właśnie nie przeszkadzasz komuś swoim telefonem? Spróbuj czasami tak banalnych wręcz tekstów:
„Przepraszam, że przeszkadzam ale…”
„Zapewne jest Pani bardzo zajęta, ale obiecuje, że zajmę tylko minutkę…”

Pokaż, że Ci zależy oraz przedstawiaj korzyści dla drugiej strony. Musisz swoją postawą dać do zrozumienia, że nie dzwonisz z byle czym, lecz czymś naprawdę ważnym dla obu stron. 

Jeśli trzeba kokietuj, komplementuj – jak widzisz na mnie to podziałało ;) Jednak jest to bardzo ryzykowne. Jeden fałszywy ruch i jesteś spalony. Nie musisz się odwoływać do miłego głosu. Być może w trakcie rozmowy odkryjesz coś, co można pochwalić w zachowaniu rozmówcy.
Przykład: „Odnoszę wrażenie, że wykonuje Pani swoją pracę bardzo skrupulatnie. Podziwiam to i sam chciałbym mieć tak profesjonalną asystenkę. No ale przejdźmy do rzeczy…”

Podsumowując, musisz podejść do takich telefonów profesjonalnie. Wczuj się w rolę jak aktor. Bądź pewny siebie, a zarazem uprzejmy i koniecznie uśmiechnięty. Pamiętaj o swoim celu - musisz porozmawiać z szefem. Jeśli po drodze pojawiają się pytania o twoje zamiary – odpowiadaj na nie.  Pokaż, że Ci zależy. W końcu przecież w tej rozmowie nie możesz stracić czegoś czego jeszcze nie masz!

Przydatne linki:
- Wyszukiwanie firm w CEIDG (Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej)
- Wyszukiwanie firm w Krajowym Rejestrze Sądowym

Przeczytaj także: Anty telemarketing - Najczęściej popełniane błędy w rozmowach telefonicznych  



Jeśli spodobał ci się ten artykuł, udostępnij go proszę swoim znajomym. A jeśli chcesz podzielić się swoimi sposobami na dotarcie do osób decyzyjnych w firmie – wpisz je w komentarzu.