Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobre praktyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobre praktyki. Pokaż wszystkie posty
Home Office - efektywna praca zdalna

Home Office - efektywna praca zdalna



Czy pracując w domu potrafisz to robić tak samo efektywnie jak w swoim miejscu pracy? Może to trochę głupio zabrzmiało, bo ktoś może powiedzieć, ze akurat dom to jego miejsce pracy. No ale spójrzmy na obecną sytuację, gdzie bardzo dużo firm zleciło swoim pracownikom pracę zdalną, ze swojego domowego zacisza ze względu na zagrożenie epidemią koronawirusa.

Co to jest Omnichannel? - Kluczowe zasady

Co to jest Omnichannel? - Kluczowe zasady

Omnichannel - wielokanałowość

Zastanów się, jak obecnie dokonujesz zakupów np. sprzętu rtv, agd, ubrań, kosmetyków itp. Kiedyś poszedł/poszła byś po prostu do sklepu z butami i kupiłbyś/kupiłabyś sobie ładne buciki. Podobnie wyglądała by sytuacja z odkurzaczem czy telewizorem - czyli wizyta w sklepie z RTV/AGD i zakup. Proste…

Czym jest klientocentryzm?

Czym jest klientocentryzm?

Klientocentryzm - artykuł

Klientocentryzm to nic innego jak skupienie swojej uwagi na kliencie. To postawienie klienta w centrum zainteresowania firmy. To budowa całej organizacji wokół procesów obsługi klienta. 

Na co chorują handlowcy?

Na co chorują handlowcy?

Stetoskop


Na co chorują handlowcy? Mamy co prawda sezon grypowy i temat mógłby być jak najbardziej trafiony, lecz nie o tego typu choroby mi chodzi, a o inne cierpienia handlowców, powodujące ich złe samopoczucie i spadek wydajności.

Co to jest ROPO i SOPO?

Co to jest ROPO i SOPO?


Szał zakupów nie ma końca. O blak frajdeju i sajber mandeju już zapomnieliśmy. Za nami też świąteczne promocje i noworoczne czyszczenie magazynów. Teraz mamy zimowe wyprzedaże. W centrach handlowych tłumy ludzi. A co oni tam robią? Kupują, spacerują czy… badają i porównują?

Jak nie stracić stałego klienta?

Jak nie stracić stałego klienta?

Jak nie stracić stałego klienta?

Czy opiekujecie się odpowiednio stałymi klientami? Czy nie jest tak, że z czasem poświęcacie im coraz mniej uwagi, poza bieżąca obsługą zamówień i ewentualnym ofertowaniem? Czy ci klienci nadal ufają Wam i są pewni Was, jako partnerów biznesowych tak samo jak na początku współpracy, kiedy to w szczególny sposób zabiegaliście o ich uznanie?

Jak wystawiamy lojalność klientów na próbę? 

Otóż w natłoku pracy, pozyskiwaniu nowych klientów, kontraktów itp. często odpuszczamy sobie pielęgnowanie relacji ze stałymi klientami, mając poczucie pewności, że skoro do tej pory byli nam lojalni, to tacy też pozostaną. No bo przecież kupują to co mają kupić. Czasem więcej, czasem mniej, ale kupują. Nagle jednak okazuje się, że stały klient znika z naszego portfela lub jego zakupy drastycznie maleją. Jak to się stało? Pojawiają się pytania, podejrzenia, pretensje…, tylko zazwyczaj w niewłaściwym kierunku.

Handlowiec może mieć pretensje wyłącznie do siebie. Za to, że zaniedbał relacje ze stałym klientem. Nie był mu lojalny w taki sam sposób jak oczekiwał tego od niego. Standardowa obsługa bieżących zamówień to nie wszystko. Wysłanie kalendarza na nowy rok też sprawy nie załatwi. To, że handlowiec długo i uporczywie zabiegał o klienta, nie oznacza, że klient po czasie będzie zabiegał tego handlowca, by był ciągle jego dostawcą. 

Świat idzie do przodu (w właściwie pędzi). My również pędzimy, walczymy o nowe deale, nowych klientów. Ale stali, lojalni klienci też chcą być w czołówce peletonu. Nie wystarczy im zwykła biznesowa relacja. Chcą być traktowani priorytetowo. Tak więc nie można zaniedbywać w żaden sposób relacji z nimi.


Oto kilka porad jak nie stracić stałego klienta:


Nie pozwól klientowi nawet pomyśleć, że istnieje jakakolwiek alternatywa dla Twoje firmy! Nie daj mu do tego powodów, ani nawet czasu.

Bądź bezkonkurencyjny w swoim serwisie (czytaj obsłudze). Jeżeli Twoja branża, jest bogata w podobne produkty lub usługi, to właśnie serwis może Cię wyróżnić i zapewnić lojalność klienta. Skoro go nim skusiłeś, to nie obniżaj jego poziomu.

Zaskakuj klienta. Nawet jeśli wypracowałeś sobie pewien ustabilizowany, spokojny styl współpracy z klientem, nie omieszkuj czasami zadzwonić znienacka do niego w nietypowej sprawie np. z jakąś ciekawą informacją z rynku.

W pierwszej kolejności informuj go o nowych produktach, usługach, zmianach organizacyjnych itp. Niech ma poczucie, że chcesz aby właśnie on wiedział o tym pierwszy.

Wykazuj zainteresowanie klientem zarówno jeśli chodzi o rozwój jego firmy jak i prywatne zainteresowania. Wbrew pozorom to bardzo proste, począwszy od wtrącenia w rozmowie pytania jak się udał weekend, po omawianie zainteresowań przy okazji prezentowania nagród w programie lojalnościowym. Możliwości jest naprawdę wiele.

Monitoruj zadowolenie klienta z usług/produktów Twojej firmy. Tu również jest wiele ciekawych rozwiązań ale to szeroki temat na odrębny artykuł. To co najważniejsze, to sondowanie w jakim stopniu jest zadowolony z firmy, czy ma jeszcze jakieś niezaspokojone potrzeby, czy czegoś jeszcze od nas oczekuje.

Bądź szczery. Jeśli zdarzy Cię „zawalić” jakąś sprawę np. nie dotrzymałeś terminu oferty lub co gorsza termin dostawy ulegnie przesunięciu, informuj klienta o tym jak najszybciej. Nie czaj się, nie zwlekaj bo to gra na Twoją niekorzyść, Szczerze przyznaj, że popełniłeś błąd i szukasz wyjścia z sytuacji oraz, że będziesz go informował na bieżąco dalszych postępach w sprawie.

Bądź lojalny klientowi tak, jakbyś chciał aby on był lojalny Tobie.



Mam nadzieję, że powyższe porady jak nie stracić stałego klienta dadzą Ci co nieco do myślenia. Czy aby na pewno nie masz nic na sumieniu? Czy możesz jakoś poprawić obecne relacje ze stałymi klientami? Zadaj sobie te pytania.


Zmierzając ku końcowi, jeszcze pewna myśl…Wielokrotnie użyłem terminu „stały klient” i „lojalny klient”. Nie wspomniałem natomiast o kliencie kluczowym. Wyżej opisane punkty pasują w sam raz do określenia sposobu obsługi kluczowych klientów. Możesz przecież mieć bardzo dużo stałych klientów ale tylko kilku z nich wyróżnia się nadzwyczajnym obrotem. Stwierdzisz więc, że zasady te należy stosować przede wszystkim w stosunku do nich. Nic bardziej mylnego. Powinieneś je stosować do wszystkich stałych klientów a do kluczowych pomnóż zaangażowanie x 2 albo i więcej.

Już słyszę jak głośno mówisz, że się nie da, bo doba ma tylko 24 godziny… I znowu błąd. Da się!
Wszystko jest kwestią organizacji. Jeśli jesteś w takiej sytuacji spróbuj:

➤ pogrupować klientów (np. kluczowi, stali z obrotem powyżej…, stali z obrotem poniżej…)

➤ opracować system komunikacji dla każdej z grup (cykliczne rozmowy telefoniczne, przypomnienia mailowe o nowościach itp.), zakładając z góry stopnie zaangażowania i rezerwy czasowe

➤ planować cykliczne działania na klientach

W ten sposób zapanujesz nad relacjami nawet dużą grupą klientów. Ważne jest to, żeby nie odpuścić. Zapamiętaj - łatwiej jest zatroszczyć się o stałego klienta, niż zdobyć nowego.


I to już naprawdę koniec. A miało być króciutko :)

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, będę wdzięczny za mały dowód uznania w postaci komentarzy, lajków, udostępnień itp. Bardzo mi w ten sposób pomożesz promować Blog Handlowy.

Z góry Ci dziękuję :)

Jak zarabiać będąc na urlopie?

Jak zarabiać będąc na urlopie?

Jak nie stracić obrotu podczas urlopu?

Właśnie wróciłem z zasłużonych wakacji. Nie było mnie w pracy pół miesiąca. Przez ten czas nie odbierałem służbowych telefonów, maili i w ogóle nie myślałem o tym co zastanę po moim powrocie do pracy. Urlop to czas na totalny reset. Najważniejszy jest wtedy odpoczynek, relaks, spędzanie czasu z bliskimi czy poświęcanie go na swoje ulubione hobby. No dobrze, ale w końcu jesteśmy handlowcami i musimy sprzedawać, sprzedawać i jeszcze raz sprzedawać! Czy można zatem to robić na urlopie, robiąc coś zupełnie innego?

Jak poradzić sobie z trudnym klientem w rozmowie telefonicznej?

Jak poradzić sobie z trudnym klientem w rozmowie telefonicznej?

Jak poradzić sobie z trudnym klientem w rozmowie telefonicznej?

Czy czasami jeden telefon od trudnego klienta potrafi wyprowadzić Cię z równowagi na cały dzień? Czy nie jest tak, że później nie możesz się skupić na pracy i twoja efektywność spada? Każdy czasami tak ma, ja też. Dziś przedstawię sposoby jak radzić sobie z trudnymi klientami w rozmowach telefonicznych i jak zminimalizować negatywny wpływ takiej rozmowy na nasze samopoczucie. Przede wszystkim należy w miarę możliwości przejąć kontrolę nad rozmówcą. Ktoś powie, że jak klient klnie do słuchawki i nie pozwala wejść sobie w słowo to się nic nie da zrobić. Da się i zaraz o tym opowiem. Najważniejsze, to nie dać się sprowokować do agresywnej wymiany zdań. Trzeba być mądrzejszym i walczyć z krzykiem ciszą i spokojem. Opanowanie takiej rozmowy uspokoi klienta a Tobie pozwoli łatwiej przebrnąć przez jego problem i z satysfakcją wyjść z tarapatów. Krótko mówiąc po właściwie przeprowadzonej „trudnej” rozmowie, weź głęboki oddech i powiedz sobie „Ale jestem dobry! Nie dałem się. To ja wygrałem!” 

Metody radzenia sobie z trudnymi klientami


➤ Najważniejsza zasada, dzięki której nie zwariujesz – NIE BIERZ DO SIEBIE TEGO CO MÓWI WŚCIEŁY KLIENT. Ty jesteś w pracy i masz tu swoją rolę jak aktor w teatrze. Klient jest wściekły na firmę, być może na Twoją rolę w niej, ale nie na Ciebie jako człowieka, który po pracy wraca do domu, do rodziny i zajmuje się zupełnie czymś innym.
Jeśli klient przeklina i nie daje wejść sobie w słowo – NIC NIE MÓW I SŁUCHAJ. SŁUCHAJ I CZEKAJ. Klient po chwili zamilknie i zacznie się zastanawiać czy aby na pewno słuchasz i czy się nie rozłączyłeś. To dobry moment aby z nim w końcu porozmawiać. Jeśli znowu uniesie głos i wpadnie w słowotok, ponownie w ciszy go wysłuchaj. Trzeci raz już tego nie zrobi.
SŁUCHAJ I PYTAJ - Dowiesz się więcej. Coś przecież musiało klienta zdenerwować. Jeśli nie poznasz dokładnie jego problemu, nie będziesz wiedzieć jak go rozwiązać i wyjść zwycięsko z trudnej sytuacji. Poza tym klient chce być wysłuchanym. On się musi wyżalić i już. Daj poznać, że słuchasz, przytakuj i zadawaj pytania, parafrazuj. Chyba, że klient jest z tych „wulgarnych” – wtedy patrz pkt.2
WYKAŻ SIĘ EMPATIĄ. Większość problemów klientów ma rzeczywiście jakieś podłoże i nie są wyssane z palca. Postaraj się zrozumieć klienta, postawić się jego sytuacji, zmierzyć z jego problemem jak swoim. Często pomaga to uspokoić nerwy i z jaśniejszym rozumem spojrzeć na tę sytuację. Klient też powinien pozytywnie odebrać Twoje zachowanie.
NIE DAJ SIĘ WYPROWADZIĆ Z RÓWNOWAGI. Ponownie odniosę się do pkt.2. Podczas gdy klient wyżywa się na Twoim uchu, Ty zachowaj zimną krew. Nie nakręcaj się razem z nim. Wiem, że to trudne ale zaufaj mi i czytaj dalej ;)
PRZEPRASZAM – słowo klucz. Nawet jeśli nie poczuwasz się do winy, przeproś. Za firmę, za oddział, za kolegę z drugiego końca Polski. Przeproś i pokaż że zależy Ci na zażegnaniu sporu i rozwiązaniu kryzysowej sytuacji.
NIE ZWALAJ WINY NA INNYCH. Klient chce zaspokoić potrzebę, oczekuje rozwiązania problemu. Nic mu nie da informacja, że winny jest magazyn, dostawca czy jest to problem natury technicznej. Zapewnij klienta, że zrobisz co w Twojej mocy aby wyjaśnić sprawę ale nie obiecuj czegoś, co może być nierealne lub czego nie jesteś pewien. 
UPEWNIJ SIĘ, ŻE SPRAWA ZOSTAŁA ZAŁATWIONA. nawet jeśli problem klienta został przekierowany do kogoś innego np. do działu reklamacji, monitoruj jej status i po zakończeniu procesu sprawdź czy sprawa załatwiona została należycie. Możesz również skontaktować się w tej sprawie z klientem. Na pewno doceni, że nie zapomniałeś o nim i czuwasz nad jego zgłoszeniem.

Dziś sprzedaż w dużej mierze przeniosła się do internetu. Zarówno jeśli chodzi o zakupy typowo konsumenckie jak i B2B. Opinie na temat firm są bardzo łatwo dostępne a klienci w prosty sposób mogą nimi dzielić. Dlatego też firmy dokładają wszelkich starań aby unikać "negatywów". Najbardziej narażone na spory i negatywne opinie są sklepy internetowe. Warto zauważyć, że najwięcej trudnych klientów to właśnie konsumenci czyli rynek B2C. Być może wynika to z ich świadomości praw jakie mają podczas zakupów na odległość i ich nadużywania lub błędnej interpretacji. Jak trudny klient by się nie trafił, tak czy inaczej musisz w wykazać się opanowaniem i zachować spokój.

No to teraz bomba. Część z Was powie, że brednie piszę i że łatwo się tylko mówi a rzeczywistość pokazuje co innego. Jak tu zachować spokój, jak uszami para idzie a pięść się zaciska. Otóż przyznam się Wam, że ja jestem typem choleryka. Co za tym idzie, jestem impulsywny, wybuchowy i sam mógłbym się nadawać na trudnego klienta. No, ale nauczony doświadczeniem i stosując powyższe zasady radzenia sobie z trudnymi klientami, potrafię jakoś przezwyciężyć swoja naturę i opanować emocje swoje i klienta. Owszem jest to trudne, ale nie niemożliwe. 


Nie życzę Wam rozmów z trudnymi klientami, ale w razie czego trzymam za Was kciuki. Pamiętajcie, że kryzysowe sytuacje uczą nas najwięcej. Są najlepszą lekcją. Analizując ich rozwiązania doskonalimy nasz warsztat, stajemy się odporniejsi i z każdym kolejnym trudnym klientem bardziej usatysfakcjonowani, że to nie on wygrał, bo na nas nawrzeszczał, ale my, bo brawurowo opanowaliśmy sytuację.  

O typach osobowości pisałem w artykule: Typy klientów - jak je rozpoznawać i jak sobie z nimi radzić?

Swoje powiedziałem (napisałem), żegnam się z Wami na dziś i proszę o udostępnienia, lajki i komentarze ;)

Typy klientów - jak je rozpoznawać i jak sobie z nimi radzić?

Typy klientów - jak je rozpoznawać i jak sobie z nimi radzić?

Typy klientów - jak je rozpoznawać i jak sobie z nimi radzić

Dobry handlowiec musi mieć umiejętność dostosowywania stylu rozmowy, sposobu negocjacji i wszelkich działań sprzedażowych do charakteru klienta. A przede wszystkim musi mieć świadomość, że tak być powinno. Każdy klient jest inny, więc należy do niego podchodzić indywidualnie. Klienci mają różne osobowości. Niektórzy są nieufni i zamknięci w sobie. Inni z kolei ekspresyjni, a nawet dominujący. 

TYPY KLIENTÓW - TYPY OSOBOWOŚCI


Klient Dominujący / Choleryk


Klient dominujący to klient dynamiczny, energiczny, sprawiający wrażenie, że się spieszy lub chce załatwić kilka spraw za jednym razem. To osoba mówiąca szczerze i wprost o swoich potrzebach. Często jest już zdecydowana na konkretny produkt czy usługę. W wyborze kieruje się głównie korzyściami i własnym zdaniem. Lubi czuć, że to on miał ostateczne i najważniejsze słowo w kwestii zakupu.

Cechy choleryka: energiczność, optymizm, aktywność, impulsywność, wybuchowość, zmienność, drażliwość, niepokój, agresywność. 

➤ Bądź przygotowany na jego bezpośrednie i bezceremonialne przedstawianie myśli. Podejdź do tego z dystansem i nie bierz do siebie jego słów.
➤ Nie sugeruj rozwiązań, tylko je przedstawiaj.
➤ Nie snuj długich opowieści o produkcie.
➤ Krótko i rzeczowo odpowiadaj na jego pytania, do niczego go nie przekonuj.
➤ Pozwól by miał wrażenie, że to on kontroluje proces sprzedaży, i że to on zadecydował ostatecznie o zakupie opierając się wyłącznie na własnej wiedzy i intuicji.

Klient Ekspresyjny / Sangwinik


Łatwo nawiązuje relację z innymi. Woli mówić niż słuchać, a wręcz często potrzebuje się wygadać. Nie lubi się koncentrować na szczegółach dotyczących produktu. Istotniejszy jest dla niego czynnik ludzki, czyli jakie reakcje wywoła zakupiony produkt u jego bliskich, jaki będzie miał wpływ na jego relację z innymi czy też na własne samopoczucie.  

Cechy sangwinika: otwartość, towarzyskość, wrażliwość, gadatliwość, niefrasobliwość, beztroska.

➤ Zadbaj o przyjemną atmosferę, aby klient czuł się dobrze, swobodnie i mógł się wygadać.
➤ Pozwól mu mówić, nie przerywaj niepotrzebnie wypowiedzi. Klient nie kupi nic od Ciebie, dopóki się nie wygada.
➤ Nie trać czasu na szczegółowe przedstawianie oferty. Może on jej w pełni nie przyswoić, gdyż jego myśli mogą już w tym momencie być skupione na zupełnie czymś innym. 
➤ Skup się na relacji z klientem, szukaj tematu do rozmowy nie związanego ze sprzedażą, a z jego planami, zainteresowaniami. Często masz już to podane na tacy – klient ten w krótkim czasie może przekazać Ci wiele informacji, które możesz wykorzystać.

Klient Stały / Melancholik


Tradycjonalista ceniący sprawdzone rozwiązania. Jest bardzo ostrożny i długo nabiera zaufania. Nie lubi nieprzewidzianych sytuacji. Woli słuchać niż mówić. Może mieć problem z podejmowaniem decyzji, co sprawi, ze zakup będzie się przeciągał w czasie. Gdy jednak poczuje się już komfortowo a dotychczasowy dystans zostanie przełamany, odwdzięczy nam się lojalnością. Jeśli jednak go czymś zrazimy, to nie powie nam o tym lecz po prostu pójdzie do konkurencji. 

Cechy melancholika: spokój, powściągliwość, apatia, lęk, pesymizm, nietowarzyskość.

➤ Zadbaj o komfort i dobre samopoczucie klienta.
➤ Wzbudzaj zaufanie.
➤ Skupiaj się na doradztwie a nie sprzedawaniu.
➤ Dostarczaj klientowi wszelkich potrzebnych mu informacji, a podczas obsługi postępuj w sposób przewidywalny.
➤ Sugeruj towary, które powinien kupić. Klient może mieć problem z podjęciem decyzji.
➤ W żadnym wypadku nie pospieszaj klienta, nie nagabuj go i nie przytłaczaj ofertą.

Klient Analityczny / Flegmatyk


Działa na podstawie statystyk, liczb, raportów i ekspertyz. Często doskonale zna produkt o który pyta. Jest dociekliwy, zadaje dużo pytań, często znając już na nie odpowiedzi. Tym sposobem upewnia się w kwestii zasadności zakupu produktu. Liczy na profesjonalizm sprzedawcy, jego fachowość i wiedzę. Zazwyczaj to osoba nieśmiała, nie dążąca do zbudowania bliższych relacji.

Cechy flegmatyka: powaga, ostrożność, zrównoważenie, bierność, solidność, wysoka kontrola.

➤ Zwracaj się do klienta z powagą, formalnie i rzeczowo.
➤ Bądź ekspertem, przedstawiaj produkty w sposób przemyślany i fachowy.
➤ Nie pospieszaj klienta, nie przeszkadzaj w podejmowaniu decyzji.
➤ Powołuj się na opinie ekspertów, autorytetów. Możesz tu zastosować „Historię z drugiej ręki”. Np. jeśli powiesz, że produkt x jest wybierany przez znane firmy z branży, prawdopodobnie ułatwisz zadanie klientowi i sobie. 


My handlowcy również jesteśmy klientami. Jaki typ klienta odpowiada Tobie?

Przeczytaj także: 


Jeśli spodobał ci się ten artykuł, udostępnij go proszę swoim znajomym. 
Historie z drugiej ręki

Historie z drugiej ręki

Historie z drugiej ręki - bloghandlowy.pl
Czasami zamknięcie sprzedaży jest już tak blisko, lecz z jakiegoś powodu klient wciąż się jeszcze waha. Nie potrafi ostatecznie powiedzieć „tak, kupuję”. Często spowodowane jest to strachem przed konsekwencjami zakupu. Najchętniej pozostawił by decyzje komuś innemu. Jednym ze sposobów na zamknięcie sprzedaży w takiej sytuacji jest historia z drugiej ręki. 
Nie odpowiadaj na niezadane pytania.

Nie odpowiadaj na niezadane pytania.

Nie odpowiadaj na niezadane pytania

Nie odpowiadaj na niezadane pytania! Jak to jest, że niektórych trzeba ciągnąć za język aby uzyskać jakąkolwiek informację a inni gadają bezustannie, aż uszy więdną. Ha, czasami występuje też wersja hybrydowa (to takie modne ostatnio słowo, więc również pozwolę sobie je użyć). To ktoś, kto zazwyczaj nie jest wylewny w wypowiedziach a rozwiąże swój język, niestety w momencie gdy nie jest to wskazane i powie zbyt dużo. Takie sytuacje często można spotkać w procesie sprzedaży. Zdarzają się one w obsłudze klienta, ale także w rozmowach z przełożonymi.
Nie pracuj za darmo!

Nie pracuj za darmo!

Nie pracuj za darmo!

Wynagrodzenie handlowca w większości przypadków opiera się na systemie prowizyjnym. Im większa sprzedaż, tym większa prowizja. Co robi dobrze zarabiający handlowiec? Dużo sprzedaje. A więc, jego celem jest jak najwięcej zamkniętych sprzedaży i to najlepiej w jak najkrótszym czasie. Łatwo powiedzieć, prawda?

Teraz pytanie. Ile czasu dziennie spędzasz nad sprawami przynajmniej kierującymi do sprzedaży, a ile na czynnościach nie związanych z nią?

Kiedy i dlaczego klienci kłamią? Jak poradzić sobie z kłamstwami klientów?

Kiedy i dlaczego klienci kłamią? Jak poradzić sobie z kłamstwami klientów?

Klienci kłamią - jak demaskować kłamstwa klientów.


Zazwyczaj problemy, o których mówią klienci na wstępie rozmowy wcale nie są ich prawdziwymi problemami. Klienci kłamią, zatajają pewne informację lub mówią zawile, jakby czuli obawę przed obnażeniem sprzedawcy swojego prawdziwego bólu. Niestety (albo stety) to do nas handlowców należy rozpoznanie właściwego problemu klienta i wskazanie mu rozwiązania. Nie można nigdy opierać się na przesłankach. Należy być czujnym i za pomocą pytań sondować o co tak naprawdę w tej grze chodzi.

Przeanalizujmy kilka sytuacji. Kiedy i dlaczego klient kłamie?
Nauka na błędach - nie bój się ''nie''

Nauka na błędach - nie bój się ''nie''

Nauka na błędach - dobre praktyki handlowe

Zazwyczaj przegrana, porażka są dla nas bardzo przykre. Nie łatwo jest nam się z nimi pogodzić. W świecie handlu występują one znacznie częściej niż w życiu prywatnym. Tak więc sprzedawca, przedstawiciel handlowy, konsultant, czy jakkolwiek inaczej nazwany handlowiec przede wszystkim musi się nauczyć radzić z odmowami klientów, nauczyć się godnie przyjmować negatywną odpowiedź, brać „nie” na klatę.